Lira korbowa / Pieśni Dziadów, słowiańskich aojdów
Wędrujący po terenach dawnej Rzeczypospolitej lirnicy śpiewali pieśni religijne o świętych, o początku i końcu świata, cudach, śmierci i pośmiertnej wędrówce dusz, historie oparte na wątkach biblijnych i apokryficznych oraz świeckie ballady o najważniejszych wydarzeniach na świecie i tuż za miedzą. Pieśni w obrazowy sposób ukazywały ogólnoludzkie prawdy, jednocześnie przypominając o wynikających z nich zasadach moralnych.
Rozważania te, jak szlachetny kruszec szlifowany przez setki lat na bezdrożach Europy, nabrały wyrazistej i pięknej formy, do dziś zadziwiając kunsztem melodii i bogactwem treści.
Niestety większość repertuaru dziadowskiego – tak jak i sama postać Dziada lirnika – przepadła w odmętach dziejów, wraz z całą mądrością pokoleń zapisaną w pieśniach.
Jacek Hałas, artysta od wielu lat eksplorujący różne dziedziny sztuki ludowej dotarł do nielicznych śladów tego zapomnianego bogactwa. Łącząc doświadczenie z wyobraźnią, oraz praktykując grę na lirze korbowej – archaicznym strunowym instrumencie wschodnioeuropejskich wędrowców – stworzył autorską formę dziadowskiej sztuki.
Muzyka do tańca, tańce do muzyki – spotkania, zabawy i warsztaty
Taniec, jego praktykowanie, ale też uczenie było dla mnie zawsze przede wszystkim doświadczeniem społecznym. Korzystam z własnej kolekcji tańców i ludowych zabaw, zawsze z muzyką graną na żywo.
Tańce korowodowe, najbardziej archaiczne, dotyczą „Ja”, uczestnictwa jednostki w grupie, indywiduum jako twórczego składnika wspólnoty. Z polskiej tradycji tanecznej ta forma zaniknęła na tyle dawno, iż ślady po niej odnajdujemy jedynie w opisach obrzędów weselnych oraz rytuałów dorocznych. Pojedyncze figury i kroki przetrwały w niektórych regionalnych specjałach.
Tańce w parach to „My”. To głównie tańce wirowe, pokrewne najstarszym formom rytualnym praktykowanym przez derwiszy, czy leczniczemu działaniu tarantelli. Pozwalały poznać i okiełznać emocje związane z płcią, seksem i cielesną bliskością.
Tańce i zabawy w trójkach, czwórkach i gromadach. My, wy, oni – wykluczenie i asymilacja „obcego”, budowanie murów, przekraczanie mostów. Nie bez kozery tego rodzaju tańce stanowiły niegdyś podstawę zabaw dziecięcych ucząc w formie najbardziej naturalnej procesów integracji i odrzucenia oraz funkcjonowania w grupie, posługując się pozawerbalnym językiem ciała i fizycznego kontaktu.
Teatr, opowieści, projekty autorskie
Skomponowałem muzykę do ponad 60 spektakli teatralnych. Pracuję w teatrach repertuarowych, offowych oraz realizacjach radiowych. W pracy kompozytorskiej często odwołuję się do ludowych tradycji oraz technik wykonawczych.
Współpracuję ze storytellerami jako muzyk, śpiewak i opowiadacz.















